Jaki smoczek polecają ortodonci?

Jaki smoczek polecają ortodonci?

Wiele maluchów wprost nie potrafi sobie wyobrazić życia bez smoczka. Nieco bardziej sceptycznie podchodzą do niego ich rodzice. Ci bowiem najczęściej nie chcą, aby ich dziecko wyrobiło sobie nawyk ssania smoczka. Niemniej jednak czasami sam odruch ssania jest tak silny, że maluch wręcz domaga się podania smoczka. Wtedy też rodzice najczęściej sprawdzają, które z nich są polecane przez ortodontów. 

Smoczek – tak, czy nie?

Na początku rozwiejemy jeden, powszechny mit. Otóż większość osób uważa smoczek za tak zwane zło konieczne. Dlaczego? Ponieważ według wielu lekarzy, w tym także ortodontów twierdzi, że smoczek powoduje liczne wady zgryzu i wymowy. Ile jest w tym prawdy? Jeżeli dobieramy właściwy smoczek i jest on używany według określonych zasad, niewiele. Dlatego też możemy spokojnie podać swojemu dziecku smoczek, jeśli maluch rzeczywiście się go domaga. Nie ma natomiast większego sensu wciskanie smoczka na siłę. Jeżeli dziecko nie wykazuje bardzo silnego odruchu ssania, smoczek nie będzie mu potrzebny. Co ciekawe, dzieci te zazwyczaj w ogóle nie chcą go używać. Oczywiście, zawsze istnieje pewne ryzyko rozwinięcia się u dzieci wad zgryzu czy wad wymowy. Niemniej jednak pamiętajmy, że tego typu wady występują również u dzieci, które nigdy smoczka nie używały. W związku z tym trudno przypisywać całą winę najlepszemu przyjacielowi niektórych dzieci.

Jaki smoczek polecają ortodonci?Jaki smoczek polecają ortodonci?

Rodzice najczęściej chcą wybrać dla swojego dziecka smoczek, który polecają ortodonci. Niemniej jednak zauważmy, że większość z nich nie poleca go w ogóle. Nie z powodu zwiększonego ryzyka rozwoju wad zgryzu czy wymowy. Powód jest błahy – otóż dziecko trudno będzie od smoczka odzwyczaić. Niektórzy ortodonci rozumieją jednak problem rodziców, których dzieci mają nadmierny odruch ssania. Z tego powody wydają rekomendacje odnośnie tego, jaki smoczek wybrać. Pierwszym, podstawowym elementem jest oznaczenie na opakowaniu sugerowanego wieku dziecka. Jeżeli smoczek dedykowany jest maluchom do 6. miesiąca życia, to nie podaje go roczniakowi. Nie rozpoczynamy również zbyt wczesnego używania smoczków w większych rozmiarach. Oznaczenie wieku jest, przynajmniej w teorii, orientacyjne. Niemniej jednak sprawdza się ono w zdecydowanej większości przypadków. Wybierajmy smoczki miękkie, które kształtem przypominają pierś. Takie smoczki noszą nazwę anatomicznych. Są one również stosunkowo elastyczne. Nie kupujmy smoczków wykonanych z twardej gumy, która rzeczywiście może powodować wady zgryzu. Na szczęście takich smoczków nie ma już na rynku zbyt wiele. Czasami smoczek anatomiczny nazywa się też smoczkiem ortodontycznym. Nie ma w nich żadnej różnicy, choć czasem za smoczek ortodontyczny zapłacimy więcej, głównie ze względu na jego chwytliwą nazwę. Ortodonci polecają kupować smoczki, które zostały wykonane bez użycia substancji szkodliwych. Dobrze, jeśli nie znajdują się na nich żadne, dodatkowe ozdoby. Chodzi tutaj głównie o bezpieczeństwo dzieci – sznureczki czy dodatkowe dekoracje mogą stwarzać ryzyko uduszenia lub zadławienia.

Jak używać smoczka?

Ortodonci zwracają uwagę na to, że ważny jest nie tylko dobór właściwego smoczka, ale i odpowiednie jego użytkowanie. Przede wszystkim nie możemy podawać dziecku jednego smoczka zbyt długo. Zwykle smoczek posłuży miesiąc, maksymalnie dwa – po tym czasie musimy go wymienić. Pamiętajmy o dokładnej dezynfekcji smoczka, zwłaszcza gdy upadnie on na podłogę. Nie oblizujemy smoczków, bowiem stwarza to ryzyko przeniesienia bakterii do jamy ustnej dziecka. Te zaś mogą być odpowiedzialne za rozwój próchnicy. W przypadku jakiegokolwiek uszkodzenia smoczka, powinniśmy go wymienić na inny model. Kolejną kwestia jest minimalizacja czasu, prze który dziecko użytkuje smoczek w ciągu dnia lub w nocy. Ortodonci zalecają, aby nie dawać dziecku smoczka zawsze wtedy, gdy płacze. Wystarczy, jeśli maluch zasypia ze swoim przyjacielem. W ciągu dnia możemy zaproponować mu do zabawy gryzaki czy grzechotki. Ważne, aby rozstać się ze smoczkiem w odpowiednim momencie. Ortodonci sugerują, aby nie podawać go dziecku dłużej, niż do ukończenia pierwszego roku życia. Smoczek u dziecka powyżej drugiego roku życia rzeczywiście może przyczyniać się do powstania wad zgryzu. Co więcej, może on odpowiadać za opóźnienia w rozwoju mowy, choć na ten aspekt ortodonci nie zwracają aż takiej uwagi. Ostatecznie są to specjaliści z zakresu leczenia zębów oraz wad zgryzu. 

Wśród lekarzy ortodontów panują różne opinie odnośnie używania przez dzieci smoczka. Jeżeli jednak rodzice decydują się na podanie go, to dobrze, aby wybrali właściwy model, najlepiej anatomiczny. Sam wybór rodzaju smoczka to jednak za mało. Bardzo istotne jest jego prawidłowe użytkowanie zarówno przez rodziców, jak i dziecko. W społeczeństwie panuje pogląd, jakoby smoczki zwiększały ryzyko wystąpienia wad zgryzu. Niemniej jednak ortodonci coraz częściej rozwiewają ten mit. Jeżeli dziecko rzeczywiście wykazuje potrzebę ssania, to lepiej jest podać odpowiednio dobrany smoczek. Pamiętajmy jednak o tym, aby odstawić go we właściwym czasie.